Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ryby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ryby. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 lutego 2015

Tagliatelle z wędzonym łososiem i warzywami

Za oknem szarówka... i chyba każdemu marzy się już wiosna ze świeżą zielenią traw i tęczą kolorów tulipanów, żonkili, krokusów. Skoro na razie nie możemy tego mieć za oknem, to proponuję feerię kolorów na talerzu. Na pewno wprowadzi nas to w dobry nastrój (mnie wprowadził:))

niedziela, 1 września 2013

Pieczona ryba ze szpinakowym pesto

Ostatnio w moje ręce wpadła dorada. Ponieważ jestem wielką fanką ryb, tym bardziej morskich (kwasy tłuszczowe Omega-3!!!), a nie miałam jeszcze okazji próbować dorady, to oczywiście kupiłam ją. Pierwotnie miałam w planach przygotować ją na grillu, ale zrobiło się tak zimno, że ochota na grillowanie mi całkowicie przeszła. Wariant smażony odrzuciłam już na samym początku, bo ani to zdrowe, ani jak dla mnie smaczne. Mam wrażenie, że czuje się sam tłuszcz, zamiast mięsa ryby. Po krótkich poszukiwaniach w internecie zdecydowałam się na wykorzystanie przepisu z Gotuj skutecznie tv. Oczywiście trochę go "podrasowałam" i wyszło mi przepyszne danie, które podałam z sałatką z cukinie i awokado. Ryba z tą sałatką to wprost idealne rozwiązanie nie tylko dla tych, dla których ważne jest zdrowe odżywianie (tu moja łapka leci w górę), ale także dla dbających o linie. Z kolei dodatek w postaci szpinakowego pesto sprawia, że danie nie jest nudne. Koniec zachwalania, zapraszam na przepis!

niedziela, 11 sierpnia 2013

Łosoś na parze z warzywami

Ryby, ryby i jeszcze raz ryby. W sumie poza nimi niewiele mi do szczęścia potrzeba. Ponieważ jednak moja druga połówka nie podziela mojego entuzjazmu w tym temacie, muszę go czasem przymusić, żeby i on sięgnął po rybę. Z łososiem jest o tyle prościej, że jest to jedna z niewielu ryb, jaką toleruje, więc stosunkowo często gości ona u nas na talerzu. Dodatkowo łosoś jest tak smaczny, że niewiele potrzeba, aby przygotować z niego pyszny posiłek. Proponowany przeze mnie przepis to łosoś w klasycznej odsłonie, a więc z cytryną i koperkiem. Do tego garść ulubionych warzyw. Wszystko gotowane na parze, prawie jednocześnie, co sprawia, że w pół godziny mamy gotowy zdrowy i pożywny obiad. Ja korzystałam z parowaru, który otrzymaliśmy jako prezent ślubny (swoją drogą strzał w dziesiątkę!), ale oczywiście możecie wykorzystać garnek do gotowania na parze (mojego już nie używam odkąd mamy parowar, ale kosztował naprawdę grosze) lub specjalne sitko, które wkładacie do garnka.

Łososia podałam z fasolką szparagową, cukinią, burakami, ziemniakami gotowanymi na parze z rozmarynem i kminkiem oraz z dipem koperkowym. Wybór dodatków zależy od Was.