Dzisiaj coś z cyklu light. Tak to u mnie jest, że w ramach zarządzania swoim czasem raz w tygodniu robię duże zakupy, potem ewentualnie dokupuję brakujące produkty. To jednak powoduje, że pod koniec tygodnia lodówka świeci pustkami. Wtedy też pojawia się wyzwanie: co zrobić na obiad? Lubię takie wyzwania, bo wtedy najczęściej powstaje coś z niczego. Tak było w tym przypadku. Wzięłam komosę i połączyłam ją z "resztkami" z lodówki. W sposób niezamierzony powstała quinoa z warzywami (pieczarki, cukinia i suszone pomidory) z lekkim sosem jogurtowym - przepis dla wszystkich, którzy dbają o linię:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obiadowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obiadowo. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 24 kwietnia 2016
środa, 20 kwietnia 2016
Kopytka z kaszy jaglanej i białego sera
Tak to już jest, że w mój mąż lubuje się we wszelkiego rodzaju "kluchach" - począwszy od makaronów, przez kopytka, a skończywszy na kluskach śląskich. Ja raczej idę w drugą stronę - ryż i wszelkiego rodzaju kasze. Czasem trzeba znaleźć jednak złoty środek, czyli zdrowsza wersja klusek, którą obie strony będą się zajadać. To właśnie taki przepis, który lekko zmodyfikowany pochodzi z bloga olgasmile. Kasza jaglana - samo zdrowie i mąka - nieodzowny element kluch:) Kopytka z kaszy jaglanej i sera białego można podawać na słodko, z bułką tartą, sosem grzybowym lub też jako dodatek do mięs. W każdym przypadku smakują wyśmienicie.
sobota, 28 marca 2015
Burgery wegetariańskie
Jakiś czas temu, całkiem przez przypadek trafiłam do Novej Krovy, czyli wegaburgerowni. Plan był taki, że razem z mężem mieliśmy iść na pełnokrwistego burgera, ale zaintrygował mnie wygląd i oferta wegańskiej knajpki. Udało mi się przekonać męża i weszliśmy do środka. Zamówiłam burgera dnia (ryżowo-brokułowy), a moja druga połówka, po 15 minutowej rozmowie z obsługą, pytaniem: "czy coś tu jest z mięsem?", zdecydował się na burgera z grillowanym tofu. Burger posmakowały nam do tego stopnia, że postanowiłam sama wykonać, może nie wegańskie, ale wegetariańskie przysmaki. Efekty widać poniżej!
sobota, 21 lutego 2015
Tagliatelle z wędzonym łososiem i warzywami
Za oknem szarówka... i chyba każdemu marzy się już wiosna ze świeżą zielenią traw i tęczą kolorów tulipanów, żonkili, krokusów. Skoro na razie nie możemy tego mieć za oknem, to proponuję feerię kolorów na talerzu. Na pewno wprowadzi nas to w dobry nastrój (mnie wprowadził:))
środa, 22 października 2014
Ziemniak pieczony w folii z dipem jogurtowo-ziołowym
Jesienią zawsze marzy mi się własny dom lub choćby działka, na której mogłabym w dowolnej chwili rozpalić ognisko i wrzucić do popiołu ziemniaki. W sumie to na pieczonych z ogniska ziemniakach mogłabym przetrwać CAŁĄ JESIEŃ:) Co zrobić, gdy nie ma się działki lub czasu na ognisko? Alternatywą mogą być pieczone ziemniaki w piekarniku. Można je podawać z masłem, masłem ziołowym, śmietaną lub różnego rodzaju dipami. Ja zdecydowałam się na dip jogurtowo-ziołowy.
niedziela, 19 października 2014
Pieczona dynia hokkaido z oliwą i ziołami
Z dynią hokkaido miałam do czynienia pierwszy raz. Po moich kulinarnych doświadczeniach z nią, powiem Wam, że na pewno jeszcze u mnie zagości. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to kolor jej miąższu - intensywny pomarańczowy. Później smak - słodki, kremowy. A co najważniejsze możemy bez obawy jeść jej skórkę!
Pomysł na przepis podsunęła mi mama - zresztą jak samą dynię. Podobnych przepisów w internecie jest mnóstwo, różnią się tylko kompozycją ziół. Ja postawiłam na tymianek i wyszło przepysznie!
Pomysł na przepis podsunęła mi mama - zresztą jak samą dynię. Podobnych przepisów w internecie jest mnóstwo, różnią się tylko kompozycją ziół. Ja postawiłam na tymianek i wyszło przepysznie!
poniedziałek, 14 lipca 2014
Domowe hamburgery
Mam czasem takie dni, kiedy to wprost umieram z pragnienia, żeby zjeść fast fooda. W takich sytuacjach staram się sięgać po taki domowej roboty i nie mam żadnych wyrzutów:) Dziś w roli głównej hamburgery! Ich sekretem jest mięso - zawsze świeżo zmielone (samodzielnie lub w sklepie).
piątek, 11 lipca 2014
Kurczak z mango z mlekiem kokosowym i miętą
Nie wiem, czy była to forma rewanżu, czy po prostu dobre serce przyjaciela, ale nie dość, że przyjechał w odwiedziny, to jeszcze uraczył nas kurczakiem z brzoskwiniami :) Nie bardzo chciał zdradzić przepis, ale oczywiście nie byłabym sobą, gdybym trochę nie podpatrzyła. Jedyne do czego się przyznał, to to że oryginalnie przepis jest z mango. Muszę przyznać, że czy to z mango, czy to z brzoskwinią, danie smakuje wyśmienicie. Co najważniejsze wprowadza trochę niecodzienności do naszej kuchni.
wtorek, 1 lipca 2014
Lasagne bolognese
Wczoraj naszła mnie ochota na coś konkretnego, a że akurat mąż wrócił wygłodzony po całym tygodniu nieobecności, to mój wybór padł na lasagne bolognese. Zdrowe odżywianie wzięło jednak górę nad obżarstwem i dodałam do lasagne trochę cukinii:) Nie jest to wymagane, a nawet nietypowe w lasange bolognese, ale jak dla mnie dobrze "przełamuje" smak i sprawia, że potrwa nie wydaje się taka ciężka... Przynajmniej dla mnie:)
Składniki
- 15 płatów lasagne,
- 500 g mięsa mielonego (najlepiej wieprzowo-wołowego),
- 500 g pomidorów lub pomidorów w puszcze,
- 1 duża cebula,
- 2-4 ząbki czosnku,
- 150 g startego sera żółtego,
- oliwa z oliwek,
- bazylia i oregano,
- sól, pieprz
Sos beszamelowy
- 2 łyżki masła,
- 2 łyżki mąki,
- 500 ml mleka,
- gałka muszkatołowa,
- sól, pieprz
Wykonanie
Cebulę kroimy w kostkę, a czosnek drobno siekamy. Na patelni rozgrzewamy oliwę, przesmażamy cebulę, a następnie mięso z czosnkiem. Pomidory obieramy ze skórki lub dodajemy te z puszki. Dusimy, tak aby nadmiar sosu odparował. Doprawiamy solą, pieprzem, bazylią i oregano (polecam świeże zioła!). Dodajemy pomidory. Doprawiamy solą, oregano, tymiankiem, bazylią.
W trakcie zabieramy się za przygotowanie sosu beszamelowego - roztapiamy masło w garnku, dodajemy mąkę i smażymy ją przez około 2 minuty stale mieszając. Potem zaczynamy stopniowo wlewać mleko. Ważne, aby cały czas mieszać nasz sos, tak aby się nie przypalił. Gotujemy go kilka minut, aż zgęstnieje do konsystencji mniej więcej rzadkiego budyniu. Na końcu doprawiamy solą, pieprzem i gałka muszkatołową.
Zagotowujemy wrzątek i każdy płat lasagne namaczamy w nim około 2 minuty - ja tak robię, nawet jeśli na opakowaniu nie jest napisane, żeby wymagane jest podgotowywanie. Dzięki temu makaron nie jest nigdy twardy.
Piekarnik nagrzewam do 180 stopni. Żaroodporną formę o wymiarach około 20 x 25 cm wysmarowujemy oliwą z oliwek. Następnie układamy płaty lasange, tak aby trochę zachodziły na siebie. Na nich sos bolognese (ja na ta warstwę dołożyłam pokrojoną w talarki surową cukinie), wylewamy cienką warstwę sosu beszamelowego i posypujemy serem żółtym. Potem kontynuujemy układanie według schematu - lasagne, sos bolognese, sos beszamelowy, ser. Ostatnia warstwa to lasagne polana sosem beszamelowy i posypana serem.
Całość wkładamy do piekarnika na 30 minut. SMACZNEGO!
piątek, 27 września 2013
Pieczony kurczak
Pieczony kurczak kojarzy mi się z dzieciństwem i niedzielami. U mojej babci zawsze na niedzielny obiad był rosół i kurczak pieczony w całości. Kurczaka bardzo często przyrządzała moja mama. Najlepsze było w tym to, że każdy mógł wybrać swój ulubiony kawałek (mój to nóżka), a następnego dnia można było zjeść kurczaka na zimno, jeśli oczywiście coś się uchowało:) Dzisiaj przedstawiam Wam mój pomysł na pieczonego kurczaka.
niedziela, 22 września 2013
Tagliatelle z mięsem mielonym i sosem z pomidorów
Pierwotnie w planach było spaghetti bolognese, ale im bliżej obiadu, tym coraz bardziej zdawałam sobie sprawę, że brakuję mi odpowiednich składników, żeby z czystym sumieniem nazwać tą potrawę włoskim spaghetti bolognese. Gwoździem do trumny okazał się brak makaronu typu spaghetti:( Mówią, że grunt, to się nie załamywać, więc trochę namieszałam, poeksperymentowałam i wyszedł pyszny obiad:)
środa, 4 września 2013
Roladki schabowe z bakłażanami, pomidorami i fetą
Nie jestem fanką mięsa wieprzowego, zresztą im więcej się wczytuję i dowiaduję, co się ogólnie pakuję w mięso, to tym rzadziej wybieram je na obiad. Coś jednak trzeba jeść, a ja jestem jednak z typu mięsożernego, więc możecie mnie rozstrzelać, ale mimo tego wszystkiego jem mięso:) Wracając do głównego wątku, to moja ulubiona sąsiadka przyniosła mi kawałek schabu od świnki z gospodarstwa jej taty. I co tu z takiego schabu zrobić, żeby to nie był tradycyjny smażony schabowy?:) Odpowiedź poniżej!
niedziela, 1 września 2013
Pieczona ryba ze szpinakowym pesto
Ostatnio w moje ręce wpadła dorada. Ponieważ jestem wielką fanką ryb, tym bardziej morskich (kwasy tłuszczowe Omega-3!!!), a nie miałam jeszcze okazji próbować dorady, to oczywiście kupiłam ją. Pierwotnie miałam w planach przygotować ją na grillu, ale zrobiło się tak zimno, że ochota na grillowanie mi całkowicie przeszła. Wariant smażony odrzuciłam już na samym początku, bo ani to zdrowe, ani jak dla mnie smaczne. Mam wrażenie, że czuje się sam tłuszcz, zamiast mięsa ryby. Po krótkich poszukiwaniach w internecie zdecydowałam się na wykorzystanie przepisu z Gotuj skutecznie tv. Oczywiście trochę go "podrasowałam" i wyszło mi przepyszne danie, które podałam z sałatką z cukinie i awokado. Ryba z tą sałatką to wprost idealne rozwiązanie nie tylko dla tych, dla których ważne jest zdrowe odżywianie (tu moja łapka leci w górę), ale także dla dbających o linie. Z kolei dodatek w postaci szpinakowego pesto sprawia, że danie nie jest nudne. Koniec zachwalania, zapraszam na przepis!
piątek, 16 sierpnia 2013
Muszle na pomidorach faszerowane cukinią
Dzisiaj piątek, więc wielu z nas sięga po jarskie potrawy. Nie musi to jednak oznaczać nudy. Dla zmęczonych daniami z rybą w roli głównej polecam dzisiejszy przepis conchiglioni (muszle) na pomidorach faszerowane cukinią. Danie jest czasochłonne, ale naprawdę opłaca się zainwestować trochę czasu, aby potem do woli się delektować:) Kto ma ochotę może oczywiście dodać do farszu drobno pokrojoną pierś z kurczaka lub mięso mielone.
niedziela, 11 sierpnia 2013
Łosoś na parze z warzywami
Ryby, ryby i jeszcze raz ryby. W sumie poza nimi niewiele mi do szczęścia potrzeba. Ponieważ jednak moja druga połówka nie podziela mojego entuzjazmu w tym temacie, muszę go czasem przymusić, żeby i on sięgnął po rybę. Z łososiem jest o tyle prościej, że jest to jedna z niewielu ryb, jaką toleruje, więc stosunkowo często gości ona u nas na talerzu. Dodatkowo łosoś jest tak smaczny, że niewiele potrzeba, aby przygotować z niego pyszny posiłek. Proponowany przeze mnie przepis to łosoś w klasycznej odsłonie, a więc z cytryną i koperkiem. Do tego garść ulubionych warzyw. Wszystko gotowane na parze, prawie jednocześnie, co sprawia, że w pół godziny mamy gotowy zdrowy i pożywny obiad. Ja korzystałam z parowaru, który otrzymaliśmy jako prezent ślubny (swoją drogą strzał w dziesiątkę!), ale oczywiście możecie wykorzystać garnek do gotowania na parze (mojego już nie używam odkąd mamy parowar, ale kosztował naprawdę grosze) lub specjalne sitko, które wkładacie do garnka.
Łososia podałam z fasolką szparagową, cukinią, burakami, ziemniakami gotowanymi na parze z rozmarynem i kminkiem oraz z dipem koperkowym. Wybór dodatków zależy od Was.
Łososia podałam z fasolką szparagową, cukinią, burakami, ziemniakami gotowanymi na parze z rozmarynem i kminkiem oraz z dipem koperkowym. Wybór dodatków zależy od Was.
sobota, 10 sierpnia 2013
Zupa z czerwonej soczewicy
Miałam bardzo ambitny plan, żeby pierwszy wpis był nie tylko dla Was, ale i ja chciałam się czegoś przy okazji nauczyć. Mój wybór padł więc na chłodnik. Chłodnik to danie, które choć tradycyjne, to nie jest przyrządzane w wielu domach. Tak jest i u mnie. Szczerze powiedziawszy, nigdy nie jadłam chłodnika, więc miała to być dobra okazja do wypróbowania nowych kulinarnych specjałów. Niestety, pech chciał, że wczoraj po południu temperatura w moim mieście spadła w okolice 20 stopni. Dziś ten stan jak najbardziej się utrzymuje, a to nie nastraja mnie na chłodnik. Sięgnęłam więc po sprawdzony przepis, odkryty w trakcie krótkiego pobytu w Warszawie i oczywiście zmodyfikowany pod moje gusta i gusta mojej rodziny:)
Zaproponowana przeze mnie zupa z czerwonej soczewicy może stanowić pierwsze danie lub jak w naszym przypadku zastąpić cały obiad. Wtedy polecam podać ją z chlebem lub grzankami. Pycha!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















