Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śniadaniowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śniadaniowo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 lutego 2015

Pasta z twarogu i wędzonej ryby

Dzisiejszy wpis to odpowiedź na pytanie, co zjeść na śniadanie/kolację, gdy w piątek nie jem mięsa. Z drugiej strony jest to dobra alternatywa dla tych, którzy starają się ograniczyć obfitujące we wszelakie "E" (konserwanty, barwniki i inne równie "przyjemne" składniki) wędliny. Ja bądź unikam wędlin w ogóle, bądź sama piekę, duszę, gotuję schab i wykorzystuję go na kanapki. Oczywiście są te "gorsze" dni i skusi mnie przysmak babuni czy schab z kotła:) Swoją drogą uporczywie szukałam tzw. dobrych/zdrowych wędlin i nie udało się. Może Wy macie sprawdzone miejsca, gdzie skład wędlin mnie nie przestraszy?
Wracając do tematu: zapraszam na połączenie idealne - twaróg z wędzoną rybą. Dodatkowo pasta jest bardzo szybka w wykonaniu. Tutaj dodam trochę prywaty - rybka była boska, świeżo wędzona. To już kolejna rzecz kupiona w Gospodarstwie Rybackim "Stawy" i kolejny raz się nie zawiodłam.

niedziela, 8 września 2013

Pasta z awokado (guacamole)

Podobno awokado to najzdrowszy owoc na świecie. Jeśli chcecie przeczytać więcej na temat korzyści płynących z jedzenia awokado, to  w internecie znajdziecie od groma artykułów na ten temat. Ja awokado jem, głównie dlatego że lubię. Oczywiście dodatkowym powodem jest zawartość wielu witamin i substancji mineralnych. Mówiąc krótko o awokado: zdrowe i smaczne - dla mnie połączenie idealne:) Już kiedyś zachęcałam Was do sięgnięcia po awokado - sałatka z awokado i cukinii. Dzisiaj przepis na pastę z tego owocu. Jest wprost stworzona, żeby połączyć ją z wędzonym łososiem. Równie dobrze sprawdzi się ze świeżą bagietką lub grzankami. Ja czasami zjadam samą pastę:)


czwartek, 29 sierpnia 2013

Koktajl śniadaniowy z mango, nektarynką, bananem i pomarańczą

Tak jak już kiedyś Wam pisałam, środek tygodnia oznacza dla nas śniadanie w biegu lub jak to było ostatnio w moim przypadku, brak śniadania. Bardzo, bardzo mi się nie spodobało, że pojawił się u mnie taki nawyk żywieniowy, zwłaszcza, że byłam już z siebie taka dumna, że bez śniadania nie wychodzę z domu. Nie pozostało mi nic innego, jak zmienić ten niepożądany stan rzeczy:) Idealnym rozwiązaniem okazały się koktajle śniadaniowe - gęste, pożywne i przede wszystkim ekspresowe w przygotowaniu. Od kilku dni mieszam więc owoce, które aktualnie mam w domu. Trzymam się tylko jednej, a właściwie dwóch zasad: 
1) do każdego koktajlu dodaje dużą garść musli,
2) ma być smacznie i szybko:)

Dla tych, którzy dopiero zaczynają przygody z koktajlami śniadaniowymi lub tych, którzy szukają nowych inspiracji, przepis poniżej.


środa, 28 sierpnia 2013

Koktajl bezmleczny ze szpinakiem w roli głównej

Uważam, że sezon warzywno-owocowy należy wykorzystywać aż do ostatniej kropli soku:) Co prawda składniki na dzisiejszy przepis z powodzeniem można kupić także w zimie, ale świeże z targu lub własnego ogródka smakują lepiej i na pewno są zdrowsze.

Dzisiejsza propozycja stawia surowy szpinak na piedestale:) Jednak wbrew pozorom koktajl można tak przyrządzić, żeby szpinak nie był wyczuwalny. W takiej sytuacji należy po prostu dodać odpowiednio więcej pozostałych składników lub mniej szpinaku. Polecam Wam dlatego nie trzymać się sztywno zaproponowanych tu proporcji, a jedynie traktować je jako ogólne wskazówki.


sobota, 24 sierpnia 2013

Pomarańczowy dżem z cukinii

Ostatnio sąsiadka przyniosła nam reklamówkę cukinii pomarańczowych. Początkowo byłam zachwycona, a potem pojawiła się myśl, co ja z nimi zrobię. Z pomocą przyszła wyszukiwarka google i blog Apetyt na więcej. Bardzo szybko zapadła decyzja - dżem z cukinii, na próbę dosłownie kilka słoiczków. Efekt widać poniżej. Co do walorów smakowych, to w sumie minimalnie się zawiodłam. Co prawda wiedziałam, że cukinia w takiej postaci jest prawie bezsmakowa, więc tak naprawdę dodatki nadadzą smak, ale chyba liczyłam na to, że jednak smak galaretki nie będzie aż tak dominował. Niemniej jednak, nie mogę powiedzieć, że dżem mi nie pasuję. Wręcz przeciwnie, ja i reszta domowników zajadała dziś z nim tosty na śniadanie:) Poza tym kolor dżemu jest cudowny! Koniec końców zamierzam w najbliższym czasie zrobić jeszcze kilka słoiczków na zimę.



czwartek, 22 sierpnia 2013

Serek wiejski z rzodkiewką i szczypiorkiem

Już nie mogę doczekać się weekendu - nie dlatego, że jestem leniuchem i marzę o wolnym dniu (choć to może też po części). Przede wszystkim nie mogę się doczekać wspólnego śniadania. Nic tak nie nastraja mnie pozytywnie na cały dzień, jak wspólne śniadanie, które nierzadko przeciąga się do późnych godzin przedpołudniowych:) Na co dzień, kiedy ja jestem w łazience, mąż je śniadanie, kiedy znowu ja otwieram lodówkę, on czym prędzej zajmuje łazienkę. Chociaż śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, często zdarza mi się je jeść dopiero w drodze do pracy. Z jego pożywnością też różnie bywa. Czasem ograniczę się do banana czy jogurtu. Jeśli czasu jest trochę więcej to na ogół sięgam po własnoręcznie "zmiksowane" muesli z mlekiem lub jogurtem naturalnym.
Natomiast, gdy przychodzi dzień wolny, to śniadanie  bywa przeze mnie bardziej celebrowane niż obiad. Z lodówki wyciągam dosłownie wszystko, co nadaje się na śniadanie. Ta stole loduje więc nie tylko wędlina czy ser żółty, ale także warzywa typu pomidor, ogórek czy papryka, różnego rodzaje sery, jajka na twardo, dżemy, masło orzechowe, a czasem inne słodkości jak placuszki bananowo-jabłkowe. Poza tym uwielbiamy serek wiejski lub twarożek, który przygotowujemy z naszymi ulubionymi dodatkami. Jakiś czas temu była to rzodkiewka i szczypiorek. Niby nic, a smak serka zmienia się nie do poznania:)



wtorek, 20 sierpnia 2013

Placuszki bananowo-jabłkowe

Mój mąż ma od tygodnia mocne postanowienie - nie kupuje żadnych słodyczy. Jedyne słodkości, po które może sięgać, to te przygotowane w domu. Widząc jak męczy się przez pierwsze dni, starałam się mu pomóc i przygotowywać trochę słodkości, tak żeby jego organizm nie doznał szoku z powodu odstawienia cukru:) Tak zrodził się pomysł na placuszki bananowo-jabłkowe, które powstały z akurat dostępnych w naszej lodówce składników. Muszę przyznać, że solo, jak i z dodatkiem dżemu smakują cudownie!